Większość z Was nie miała jeszcze prawdopodobnie okazji korzystać z sieci VPN. Część użytkowników polskiego internetu już o niej jednak słyszała.
W czasach zwiększającej się troski o swoje dane osobowe, coraz częściej zwracamy szczególną uwagę, komu i gdzie je udostępniamy. Zwłaszcza, że mogą być one wykorzystane na różne sposoby – zarówno do kierowania do nas spersonalizowanych reklam, jak i do kradzieży naszej tożsamości. Na szczęście są sposoby, żeby takie ryzyko zminimalizować. Najlepszym z nich jest zdecydowanie ograniczenie liczby miejsc, w których podajemy nasze imię i nazwisko, adres e-mail czy numer telefonu. Z drugiej strony w wielu przypadkach informacje o nas wyciekają niestety nawet podczas zwykłego przeglądania internetu.
Na skutek regulacji mających wpływać na bezpieczeństwo danych osobowych, mamy możliwość wyłączenia na stronach www opcji śledzenia naszych zachowań. Trend ten zapoczątkowała marka Apple, która uznała wyższość prywatności użytkowników i ich potrzeby bezpieczeństwa nad działaniami reklamodawców. Czasami jednak nawet zrezygnowanie ze śledzenia online nie pomaga – w takim przypadku warto wykorzystać wspomniany już wcześniej VPN, czyli wirtualną sieć prywatną.
Zobacz również: Targeting – co to jest i jak działa?
Czy VPN faktycznie gwarantuje anonimowość w sieci?
VPN jest rodzajem sieci, który udaje sieć prywatną w sieci publicznej. Głównym celem korzystania z niego jest maksymalna ochrona użytkownika przez szyfrowanie i ukrywanie jego zachowania online.
Kiedy korzystamy z internetu, wysyłamy ze swojego urządzenia pakiet danych, który zawiera nasz adres IP. Na jego podstawie można nas zidentyfikować, dlatego VPN przede wszystkim szyfruje wspomniane dane. Ale to nie koniec – dodatkowo pakiety przechodzą przez serwery usługi VPN, a nie jedynie przez naszego dostawcę internetu. W ten sposób utrudniamy, a wręcz uniemożliwiamy odnalezienie nas na podstawie naszej aktywności online.
Prawdopodobnie na którymś z filmów szpiegowskich mieliście okazję zobaczyć hakera, który sprawnie łączył się z komputerami z całego świata. Dzięki temu mógł spowolnić swoich przeciwników i jak najbardziej utrudnić im pracę. Wspomniany haker korzystał właśnie z sieci VPN.
Czy to znaczy, że VPN zapewnia 100-procentową anonimowość w wirtualnym świecie? Z założenia tak, jednak warto zachować ostrożność w przypadku darmowych i tanich usług. Pamiętajmy jednak, że przechowywanie i utrzymanie serwerów, przez które przechodzą nasze pakiety danych, sporo kosztuje, a nie ma nic za darmo. Takie VPN-y prawdopodobnie uniemożliwią stronom pobranie informacji o nas, jednak nie zabezpieczą nas przed przechwyceniem danych wcześniej – w samych serwerach VPN. To właśnie stamtąd dostawcy mogą czerpać potrzebne im dane, dlatego przed rozpoczęciem korzystania z danej usługi warto uważnie przeczytać umowę.
Zobacz również: Jakie niebezpieczeństwa mogą spotkać dzieci w Internecie?
Jak poprawnie skonfigurować VPN?
Zakładamy, że udało Wam się jednak znaleźć dostawcę VPN, któremu warto zaufać. Co dalej? Jeszcze jakiś czas temu konieczna była konfiguracja sieciowa dla każdego z urządzeń podpiętych od VPN. Obecnie nie jest to potrzebne – wiele dobrych VPN jak Surfshark oferuje aplikacje. Działają one na sprzętach z systemami macOS, Windows, Linux, iOS, Android, a także SmartTV z Fire TV i AndroidTV. Żeby korzystać z dobrodziejstw VPN, wystarczy jedynie zainstalować apkę na wybranym urządzeniu i zalogować się do niej.
W przypadku Surfshark mamy do wyboru trzy rodzaje połączenia, z jakiego będziemy korzystać. Przede wszystkim ustawiamy lokalizację, czyli serwer z jednego z krajów, z którym chcielibyśmy połączyć nasze urządzenie. Zdecydowanie najlepszym wyborem będzie najszybszy serwer, dzięki któremu nie odczujemy żadnych opóźnień online. Oczywiście możemy dowolnie zmieniać naszą lokalizację, co jest świetną opcją, kiedy niektóre interesujące nas treści są dostępne wyłącznie dla mieszkańców pewnego regionu. W momencie, w którym połączymy się za pomocą VPN z serwerem danego kraju, w świecie online będziemy wyglądali, jakbyśmy właśnie stamtąd korzystali z komputera. Po wybraniu lokalizacji i zezwoleniu na automatyczną konfigurację, możemy już bezpiecznie surfować po sieci.
Poza trybem podstawowym, Surfshark oferuje również lokalizacje ze stałym IP – jest ich jednak dostępnych znacznie mniej. Możecie również korzystać z tzw. MultiHop, czyli łączenia się z dwóch różnych zakątków świata za pomocą dwóch serwerów. Największą zaletą tego trybu jest jeszcze zwiększone bezpieczeństwo danych. Pokonują one naprawdę długą drogę, więc znalezienie nas będzie bardzo utrudnione. Pamiętajcie jednak, że większa anonimowość odbywa się kosztem spowolnienia połączenia.
Zobacz również: Jak zabezpieczyć sieć Wi-Fi?
A co, jeśli Wasze urządzenie nie obsługuje dedykowanej aplikacji VPN?
W przypadku urządzeń bez możliwości korzystania z dedykowanej aplikacji – na przykład routerów, możemy skonfigurować VPN ręcznie. W ten sposób wszystkie sprzęty, które łączą się z internetem za pomocą routera, będą bezpiecznie przetwarzać nasze dane online. Niestety każdorazowa konfiguracja wymaga ponownych zmian w ustawieniach routera.
Żeby skonfigurować go ręcznie, musimy najpierw sprawdzić, czy obsługuje on VPN. Możemy to zrobić m.in. za pomocą OpenVPN lub L2TP. Kolejne kroki znajdziemy już w instrukcji danego dostawcy VPN – Surfshark pozwala na skonfigurowanie routerów pod kontrolą DD-WRT, AsusWrt, Tomato czy OperWRT. Wygląd ustawień będzie prawdopodobnie różny w zależności od modelu urządzenia, jednak podstawowe zasady działania są takie same. Dostawca VPN przekaże nam dedykowane adresy DNS oraz porty, a także dane logowania – w ten sposób router może połączyć się bezpiecznie z siecią.
Co zrobić z urządzeniami, które nie obsługują VPN?
Niektóre urządzenia, oparte na przykład o Apple TV, nie mają możliwości obsługi VPN. Na szczęście są inne sposoby, żeby zabezpieczyć nasze dane w czasie korzystania z internetu. W takich przypadkach dostawcy dają możliwość używania specjalnych adresów DNS.
W Apple TV możemy je skonfigurować, wchodząc do Ustawień, a następnie przez ścieżkę Sieci→ Ethernet / Wi-Fi → Konfiguruj DNS → Ręcznie. W ostatnim kroku będziemy mieć możliwość podania adresów DNS. Zmiana ta nie zabezpieczy nas niestety przed wykorzystaniem naszych danych jak to funkcjonuje w przypadku pełnoprawnego VPN. Warto jednak skorzystać z tej opcji, ponieważ i tak jest lepsza niż brak jakichkolwiek zabezpieczeń.



